Mówimy, że Polska - to kraj miłośników zwierząt, ale co roku inspektorzy stowarzyszeń ochrony zwierząt mają do czynienia z tysiącami przypadków okrucieństwa wobec zwierząt. Okrucieństwo może być wynikiem niewiedzy (niedbania o potrzeby zwierzęcia), ale również celowo wyrządzanej krzywdy.  Zwierzęta hodowane w domu - to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek. Będąc świadomymi ciężkiej doli zwłaszcza  bezdomnych zwierząt zorganizowaliśmy w szkole happening „Pełna miska dla schroniska”.

Po szkole biegały „zwierzaczki”, które skomlały, miauczały i ludzkim głosem przemówiły: „Przyszliśmy dzisiaj do was, żeby wam powiedzieć, że źle się dzieje. Wyrzucają nas z samochodów, znęcają się nad nami, biją, nie zapewniają ciepłej budy w zimie, nie karmią, nie poją. A my was kochamy. I chcemy być kochane. Tak jak wy cierpimy, odczuwamy ból i zimno. W równie złej sytuacji są nasi i bracia mniejsi (jak mówił święty Franciszek) przebywający w przytuliskach i schroniskach. Potrzebujemy: karm suchych i mokrych, żwirków, starych kocy, starych pościeli i ręczników, misek, a nawet paru groszy. Wkrótce wrócimy licząc na waszą dobroć. Będziemy zbierali dary dla schroniskowych bezdomniaków. Zachęcamy  was także do pomocy jako wolontariusze w przytuliskudla zwierząt w Turaszówce, kociarni w Krośnie. A może ktoś z was zakocha się i adoptuje przebywającego tam zwierzaka?”