W piękny słoneczny dzień 29 maja wybraliśmy się do Krakowa. W programie zakładaliśmy zwiedzanie Kopca Kościuszki i podsumowanie zoologii w ZOO. Już w Pilźnie czekała nas pierwsza niespodzianka – przystanek spowodowany brakiem paliwa! Na szczęście była to pierwsza i zarazem ostatnia niespodzianka, dalsza droga przebiegała bezproblemowo. Przy pięknej pogodzie dojechaliśmy do Kopca gdzie podziwialiśmy wyjątkowe widoki : najpiękniejszą  panoramę Krakowa, z widokiem na najbardziej charakterystyczne miejsca na starym mieście – Wawel, Bazylikę Mariacką, Sukiennice czy Rynek Główny. Z Kopca rozciąga się również widok na całą Wyżynę Krakowską, Kotlinę Sandomierską, Pogórze Wielickie. Zwiedziliśmy również dwie wystawy: Polaków drogi do wolności oraz Twierdza a Miasto Kraków 1846 – 1918.Charakter wystawy tłumaczy sam jej tytuł: "POLAKÓW DROGI DO WOLNOŚCI". To jedyne miejsce, gdzie pod jednym dachem spotkać można najwybitniejszych Polaków którzy, nie tylko orężem, walczyli w imię wolności. Realistyczne figury wykonane w skali 1:1, ubrane są w stroje z epoki (część z nich to stroje ponad stuletnie, użyczone przez Teatr Słowackiego), przedstawione są w interesujących aranżacjach. W nastrojowych wnętrzach Kaponiery dzięki interaktywnej mapie poznaliśmy topografię fortecznych zabudowań a misterne makiety zilustrowały nam m.in. bitwę o Kraków z grudnia 1914 roku. By podejrzeć historyczną linię frontu, wystarczy wejść do zrekonstruowanych w skali 1:1 okopów, ulokowanych w cieniu pełnowymiarowej repliki moździerza M-11, zwanego Chudą Emmą.

W samo południe zawitaliśmy do krakowskiego ZOO gdzie zobaczyć można ponad 1400 sztuk zwierząt, przedstawicieli około 270 gatunków. Liczną grupę stanowią zwierzęta ginące i zagrożone wyginięciem (ponad 100 gatunków). Są to między innymi: żyrafa Rothschilda, hipopotam karłowaty, panda mała, pantera śnieżna, tygrys amurski, słoń indyjski, kondor wielki, pingwin Humboldta – te ostatnie szczególnie przypadły nam do gustu. Zoo zlokalizowane jest w Lesie Wolskim – pięknym parku leśnym, który jest świetnym miejscem na relaks – więc zrelaksowani po zwiedzaniu zoo wróciliśmy do domu.